Przygotowania w dniu ślubu – z harmonogramem w ręku, czy piękno chaosu? Odpowiedź brzmi… TO ZALEŻY. Co jest dla Ciebie ważne w tym dniu? Jaki rodzaj ślubu bierzecie? Chaos i spontan mają w sobie coś pięknego. Jeśli jednak planujecie tradycyjny, duży ślub w kościele i przyjęcie w lokalnym obiekcie weselnym (pałac, zamek, sala weselna, restauracja itp.) nie polecam Wam działania bez planu. Prawdopodobnie harmonogram dnia będzie tak napięty, że każda minuta będzie na wagę złota, a każde opóźnienie będzie się sumowało i wywoływało u Was coraz większy stres. Dlatego zaplanujcie sobie harmonogram przygotowań w dniu ślubu dużo wcześniej i ujmijcie przy każdym punkcie dodatkowe 10 minut. Zapas czasu da Wam komfort psychiczny i nie będziecie musieli pędzić na złamanie karku do kościoła. 

{ Przygotowania do ślubu – jak znaleźć odpowiednie miejsce? }

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na kameralnych, wyjazdowych ślubach tzw. „elopementach” lub kiedy bierzecie ślub tylko we dwoje. Decyzję o włoskim ślubie w gronie najbliższych podjęli Asia i Albert. Ich ślub w Wenecji we Włoszech miał być dla nich wspólnym, bardzo emocjonalnym przeżyciem i “pożywieniem dla duszy”. Dlatego ich przygotowania w dniu ślubu polegały nie tylko na malowaniu, czesaniu i ubieraniu, a głównie na wprowadzeniu się w odpowiedni nastrój bliskości i czułości. Nie przez przypadek wybrali oni Wenecję na miejsce swojego, drugiego już, ale tym razem kościelnego ślubu. Dlatego, aby opowieść ślubna o Asi i Albercie była spójna, na długo przed ślubem, dogrywaliśmy razem wszystkie elementy, które pomogły im poczuć się jak we włoskim filmie, w którym grali główną rolę. Wszystko co nas otacza na zdjęciach ma ogromne znaczenie. Nadaje im charakteru i klimatu. Kierując się konkretną wizją ślubu i zdjęć, szukaliśmy odpowiednich wnętrz. Przekopaliśmy cały internet z noclegami w Wenecji. Absurd? Nie! Dzięki temu, oglądając te zdjęcia nie zobaczycie przypadkowych elementów z zupełnie innej bajki, a poczujecie gorący poranek, w ciasnym włoskim mieszkanku, z klasycznym dla nich balkonem pełnym roślin, sznurkami od prania, starymi zdjęciami rodzinnymi i całą masą pamiątek. Typowe mieszkanie włoskiej rodziny, które wcale nie tak łatwo znaleźć w Wenecji, znanej z bogactwa i zdobnej stylistyki, która ociera się o kicz i tandetę. A cały reportaż, od przygotowań ślubnych, przez ślub w kościele w Wenecji, do wieczornej kolacji we włoskiej knajpce jest w jednym, spójnym klimacie.

{ Razem czy osobno – co jest dla Was ważne? }

To czarujące miejsce dało im poczucie komfortu i pozwoliło całkowicie oddać się ich włoskiej historii. Zazwyczaj pary planują przygotowania osobno, aby móc się zaskoczyć przy tzw. “first looku”. I to jest piękna sprawa. Asia i Albert zdecydowali się być razem. Razem obudzić we wspólnych objęciach i wspólnie spędzić poranek. Rozmowy przy herbacie. Czułość. Brak pośpiechu. Patrząc na nich ma się wrażenie, że czas się zatrzymał. I tak było. Bo w gwarnych Włoszech czas płynie inaczej, a jeśli chce się poddać “słodkiemu życiu” to powinniśmy czerpać z każdej chwili i wyciskać jak cytrynę. Wspólne przygotowania w dniu ślubu pozwalają na więcej luzu, wzajemne obserwowanie, wspieranie, czułe uśmiechy i pocałunki. Pomoc przy ubieraniu się nawzajem. Dbałość o siebie w każdym geście i słowie. To masa wspólnych wspomnień i czerpanie z atmosfery, którą sami sobie zbudujecie. Nie ma zbędnych osób, nerwów rodziców, tysiąca pytań i rozpraszaczy. Jest tylko tu i teraz. Tylko Wy.

{ Słomkowy kapelusz z dużym rondem zamiast welonu }

Stylizacja Asi na kościelnym ślubie w Wenecji, różniła się od wyglądu na cywilnym ślubie w Polsce w Restauracji SPOT. Głównym akcentem jej looku, kojarzącym się z Włochami, był oryginalny, słomiany kapelusz z ogromnym rondem. Szykowny w połączeniu z suknią ślubną, wakacyjny w połączeniu z męską białą koszulą. Nie dziwne, że stał się on również nieodłącznym elementem występującym na większości zdjęć z ich podróży do Włoch oraz ślubną pamiątką na lata.

Wedding planner: Agnieszka Adamczak

 

 

 

Nie wiesz jak zabrać się za przygotowania do dnia ślubu? Jak wybrać miejsce na przygotowania żeby pasowało do całego reportażu, miało swój klimat? Chętnie Ci pomogę. Pamiętaj, że fotograf widzi więcej i to on, poniekąd kreuje Wasze wspomnienia na zdjęciach. Jeśli nie ma to być przypadkowy zlepek ujęć, a spójna realizacja, do której przygotowujecie się przez rok, to warto zrobić wszystko, aby zatrzymane wspomnienia były piękne i wywoływały uśmiech za każdym razem, gdy będziecie je oglądali.

Chcesz zobaczyć jak Joanna i Albert wyglądali na swoim ślubie w Wenecji? Zajrzyj do mnie na INSTAGRAM.