Wszystko wydarzyło się pewnego pięknego popołudnia… Do ślubu Oli i Łukasza, zostały 2 tygodnie. Ci, którzy mają swój wielki dzień za sobą, doskonale wiedzą jak wycieńczająca potrafi być “ostatnia prosta” przed dniem zero. Wiele par czuje się zmęczonych ciągłym, często całorocznym podejmowaniem decyzji: kto, co, gdzie i jak? A gdyby tak oderwać się od tej ślubnej rzeczywistości i wyskoczyć na sesję narzeczeńską na łonie natury? Zapomnieć o wszystkich obowiązkach i dylematach, a skupić się tylko na sobie i przypomnieć, jak to jest być razem tu i teraz?

{ intymna sesja narzeczeńska w naturze }

Sesja narzeczeńska niedługo przed ślubem, to idealny czas na powrót do Waszych korzeni. Do chwil, kiedy nie widzieliście świata poza sobą. Dotyku. Czułości. Przytulania. Do czasu randkowania i celebrowania każdej wspólnej chwili. Taka przypominajka, dlaczego lada dzień staniecie przed sobą i złożycie obietnicę bycia razem do końca życia. Idealnie dobrane miejsce na sesję stworzy odpowiedni klimat, da Wam wytchnienie i poczucie intymności. Oli i Łukaszowi, ponieważ uwielbiają naturę, zaproponowałam wypad za miasto. Nowo otwarta Kimura Glamping – to było idealne rozwiązanie. Byliśmy sami, a moja para mogła się wyciszyć i spędzić razem magiczne 3 godziny przy śpiewie ptaków, zatopiona w otaczającej naturze. Obserwowanie ich z aparatem w czasie relaksu, pozwoliło mi “podejść do nich bliżej”, lepiej poznać, a Oli i Łukaszowi oswoić się z byciem fotografowanym. To było magiczne popołudnie. Masa śmiechu, wrażliwości, dobroci.

Zdradzę Wam tajemnicę… dostaję “fotograficznego ADHD” na takie emocje i taką energię. Wasza otwartość i szczerość jest jak paliwo, które napędza. Bo o to właśnie chodzi w zdjęciach. O przepływ i eksplozję energii. Nie ograniczajcie siebie. To są zdjęcia dla WAS.    

{ jak powstają najlepsze zdjęcia }

To od Was zależy jak blisko mnie dopuścicie do siebie. Jak duże zaufanie zbudujemy. I jak bardzo będziecie chcieli się odkryć i pokazać swoje uczucia. Jak intymna będzie sesja. Odpowiednie podejście, zaufanie swojemu fotografowi, komfort i dobra zabawa dają cudowne efekty na zdjęciach (zobaczycie poniżej na zdjęciach) i wspomnienia, które zostają z Wami na zawsze. Najlepsze zdjęcia są wynikiem szczerych emocji, autentycznych chwil, a nie sztywnych wskazówek. Dlatego tak ważne jest odpowiednie dopasowanie z fotografem. Sesja narzeczeńska to idealny moment na otwarcie się na nowe doświadczenia, eksperymentowanie i nasze poznanie, abyśmy w dniu ślubu tworzyli idealny team. Ja będę mogła chwytać dla Was niezapomniane momenty, a Wy będziecie się cieszyć chwilą. Dlatego tak cieszą mnie decyzje moich Par, które świadomie wybierają mnie na fotografa i wiedzą, że ich sesja narzeczeńska, i zdjęcia to inwestycja we wspomnienia.

{ Kimura Glamping i Cicha 23 – pomysł na ślub za miastem }

Kimura Glamping pod Warszawą, to miejsce, które zachwyca. Glamping znajduje się tuż przy nowo otwartym miejscu na śluby w sielskiej, ale stylowej aranżacji – Cicha 23 w podwarszawskich Markach. Tworzą jedną, spójną całość i z perspektywy osoby, która widziała mnóstwo ślubno-weselnych miejsc, tak dopracowanego obiektu weselnego nie spotkałam. Zadbano o wszystkie szczegóły, które utrzymane są w spójnym klimacie, gdzie natura współgra z zabudowaniami, a namioty w Kimura Glamping wtopione są w oszałamiającą roślinność. Masz wrażenie, że znalazłeś się na balijskim lub innym egzotycznym campie (a wiem co mówię, bo widziałam przy okazji ślubu Karoliny i Pawła na Bali). Ogromne podziękowania dla Kimura Glamping za gościnę. Jeśli szukacie wytchnienia od miejskiego zgiełku, gorąco polecam! A jeśli szukacie miejsca na swój ślub poza miastem w okolicach Warszawy, to Cicha 23 będzie najlepszym wyborem!